do dostuffca i For_FuN_ :
Od początku rozumiem o co Wam chodzi i może nawet macie racje...zobaczymy... wypowiadam sie tu ponieważ mam na ten tema pewną wiedzę, gdyż jestem na studiach powiązanych z prawem i mam różne przedmioty prawne.I dlatego moim zdaniem nie macie, ponieważ ustawa w polski systemie prawa stoi wyżej od statusu pzpn-u.
USTAWA
z dnia 14 marca 2003 r.
o referendum ogólnokrajowym
Art. 63.
1. Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy
obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500
000 osób mających prawo udziału w referendum.
2. Referendum z inicjatywy obywateli nie może dotyczyć:
1) wydatków i dochodów, w szczególności podatków oraz innych danin publicznych;
2) obronności państwa;
3) amnestii.
Jak widać w z ustawy rozwiązznie pzpnu nie podchodzi pod żaden z ust.1-3.
Bez obrazy nie jesteście dla mnie autorytetami w sprawie, prawa ponieważ was nie znam a przez neta to każdy może być konstytucjonalistą. Bez napinki.
Oczywiście jest również konstytucja w której:
Art. 12.
Rzeczpospolita Polska zapewnia wolność tworzenia i działania związków zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników, stowarzyszeń, ruchów obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji.
Art. 58.
- Każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się.
- Zakazane są zrzeszenia, których cel lub działalność są sprzeczne z Konstytucją lub ustawą. O odmowie rejestracji lub zakazie działania takiego zrzeszenia orzeka sąd.
Ja jako, podkreślam to, student dopiero pierwszego roku z Art. 58 ust.2 wnioskuję że będzie można rozwiązać pzpn, gdy po przeprowadzeniu referendum następnie sejm w drodze
USTAWY rozwiąże związek. Dobra, ale może się mylę bo nie uważam się za eksperta, więc pójdę za Waszą dobra radą i poproszę na wydziale o poradę w tej sprawie profesora, bo nie stać mnie na poradę prawna w kancelarii. A może jakiś prawnik się wypowie?

Pozdrawiam i dzięki za uwagi
