Wyświetl pojedynczy post
WzT
Senior Member
 
 
Od: 10.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#243
Stary 11.05.2009, 16:15
Coach napisał(a):Wyświetl post
to skąd na świecie tyle zła, chorób, morderstw, niepotrzebnych śmierci itd. Tłumaczenie, że to próba wiary albo, że Bóg miał inne plany wobec dziecka, które umarło np w wieku 3 lat jest dla mnie kiepskie.

Pewien mężczyzna wszedł do zakładu fryzjerskiego, by podciąć sobie włosy i przystrzyc brodę. Gdy fryzjer zaczął go strzyc, rozpoczęli pogawędkę. Rozmawiali o różnych sprawach i poruszali najróżniejsze tematy. Dotknęli też kwestii Boga.
- Ja nie wierzę, że Bóg istnieje - stwierdził fryzjer.
- Dlaczego pan tak mówi?- zapytał klient.
- Wystarczy wyjść na ulicę, żeby uzmysłowić sobie, że Boga nie ma. Niech pan powie, czy gdyby Bóg istniał, byłoby tylu chorych ludzi? Tyle porzuconych dzieci? Jeśli Bóg jest, dlaczego wokół tyle cierpienia i bólu? Nie mogę jakoś wyobrazić sobie kochającego Boga, który pozwala na to wszystko.
Klient zamyślił się. Nic nie odpowiedział, bo nie chciał się sprzeczać. Fryzjer skończył strzyżenie i klient wyszedł. Tuż za drzwiami, zobaczył na ulicy faceta długimi, polepionymi, brudnymi włosami i zaniedbaną brodą. Był brudny i rozczochrany. Klient zawrócił i znowu wszedł do fryzjera.
- Wie pan co? Fryzjerzy nie istnieją!
- Bzdury pan opowiada. Jestem fryzjerem i istnieję. Dopiero co pana ostrzygłem...
- Nie! Fryzjerów nie ma! Gdyby byli, nie byłoby facetów z długimi włosami i nieprzyciętymi brodami, jak ten na ulicy.
- Ależ skąd, fryzjerzy istnieją, a tak się zdarza, gdy ludzie do nich nie przychodzą.
- I właśnie o to chodzi - przytaknął klient i wyszedł z zakładu...

Tekst przytoczony z pewnego bloga.
Myślę że w tej krótkiej opowieści dużo jest zawarte i trochę logiki której uher jest tutaj przedstawicielem również nie brakuje.
"NIECH ŻYJĄ ŻOŁNIERZE POLSKIEJ ARMII PODZIEMNEJ"



Odpowiedz cytując