duce! napisał(a):

Nikt mi nie powie, że lepiej aby grał Zieńczuk czy Łobo a na ławce siedział Ćwielong. Najeżdżacie na niego, a jak już ktoś wcześniej wspomniał chłopak ma poprostu pecha. Albo jakieś słupki albo życiowe parady bramkarzy. Przypomnijcie sobie Pawła z tego sezonu w, którym skończyliśmy na 8 miejscu. To prawda, w tej lidze niczego się nie da przewidzieć i tak naprawdę może się okazać, że jakimś cudem to GKS skończy na podium. Myślę, że w meczu z Legią poza wymuszoną zapewne zmianą Baszczu->Singlar, w środku powinien zagrać Jirsak. Diaz ma często piłkę, ale pożytku z niego żadnego.
P.S. Życzę sobie i wam, aby w ostatnim meczu to Śląsk nie odebrał nam mistrzostwa
|
Nie obchodzi mnie czy ma pecha, nieustający okres, czy ciąży na nim klątwa Tutenchamona. Liczy się efekt, jest napastnikiem, nie strzela goli, partaczy sytuacje, które ktoś inny zamieniłby na bramkę. Nie stać nas na jego błędy. To nie jest czas na przełamywanie się Ćwielonga. Koniec z Ćwielongiem w Wiśle w tym sezonie albo popłyniemy.