Markus napisał(a):

Bardzo cieszy wygrana, skuteczność Brożka, solidność w obronie Marcelo, ale trudno zgodzić sie ze słowami, że w drużynie nie było słabych punktów. Szwankowało przynajmniej kilka elementów, co potwierdza choćby długo utrzymujący się niekorzystny remis, nieskuteczność, zbyt duża ilość strat, problemy z utrzymaniem się przy piłce w kilku długich momentach drugiej połowy.
Do najsłabszych ogniw znów należał Małecki. Źle, że Skorża go faworyzuje, bo obecnie nie zasługuje na to swoją grą. Jest w niej bardzo mało "treści" - celnych "bramkowych" podań, groźnych dośrodkowań, strzałów, pomysłu. Szczególnie zmartwił mnie na początku driuiej połowy, kiedy popisowo popsuł aż 3 w sumie stosunkowo proste dośrodkowania, po których Brożek znalazłby się w doskonałych sytuacjach. Nie jestem jakimś wielkim fanem Łobodzińskiego, ale "Łobo" tym razem przez kilkanaście minut gry zrobił dla drużyny dużo więcej, niż Małecki przez "póltorej połowy". Dawał dobre podania, te "ostatnie". Również Ćwielong zaprezentował się lepiej, mimo nieprawdopodobnego partaczenia okazji bramkowych. Stawianie na siłę na Małeckiego jest nie fair wobec innych piłkarzy.
Dużo wcześniej do zmiany był też Diaz, bardziej przeszkadzający niż pomagający w ofensywie. Nie pokazywał się do piłek, nie operował szybko futbolówką, każdorazowo wchodząc w niepotrzebne i złe zwody, jak Cantoro za najgorszych czasów. Nie kreował gry. Nie o to chodzi.
Z Legią trzeba będzie zagrać jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że naszych piłkarzy będzie na to stać, a Skorża "na Kiełbowicza" wystawi nie Małeckiego, a silniejszego fizycznie i obecnie pożyteczniejszego Lobodzińskiego.
|
Nie chce umniejszać zasług Łobo w tym meczu ale zauważ że to co dobre, zrobił po bramce na 3-1(oprócz oczywiście samej asysty) ,gdzie Górnik wywiesił już białą flagę i każdy z naszych robił z nimi to co chciał.
Więc nie porównywał bym mimo wszystko w taki sposób gry jednego i drugiego.
Natomiast co do meczu - Najlepsze bez wątpienia spotkanie od dawien dawna.Fajnie było patrzeć jak po stracie tego gola, nasi nie jak to mają w zwyczaju,grali jeszcze bardziej nerwowo, tylko przycisnęli Górnika na całego.
Świetne zmiany - gra do końca, świetny powrót Brożka, bardzo pewny Pawełek - generalnie dużo plusów.Im bliżej końca ligi, tym gramy lepiej.Nie daliśmy się Amice, przełamanie na wyjeździe z Arką, - same wygrane u siebie...Jest szansa!
A co do poszczególnych graczy
Obrona - wiadomo
Małecki - dobra 1 połowa, w drugiej spuchł całkiem
Diaz - dobry początek, potem zaczął człapać , wszędzie spóźniony...Nie był to jego dobry mecz.
Boguski , na początku mnie irytował, potem jeden z lepszych na boisku.
Paweł Brożek - widać po nim było ta przerwę, no ale co miał zrobić to zrobił, choć 2 razy nieźle dał do pieca

reszta dobrze bądź bardzo dobrze.
Żal mi Ćwielonga, po raz kolejny zagrał na prawdę dobrze, świetna asysta ale gola to on chyba nigdy nie strzeli

I zdanie o Łobo

.Jak wszedł i najpierw źle podał a potem ten kretyński faul w bardzo groźnej pozycji to myślałem że go normalnie zabije.Na szczęście wyszło mu to dośrodkowanie a potem kilka zagrań.
A Górnik?To co Kasperczak zrobił z ta drużyna to masakra...