No to zeby sie niektorzy nie przejechali tym lekcewazeniem Gornika. Poukladany zespol, zaczyna byc widac reke Kasperczaka. Moze bez gwiazd, ale solidna druzyna, wybiegana, potrafia zagrac kombinacyjnie, przede wszystkim mysla na boisku. Na szczescie Skorza zdaje sobie z tego sprawe.
PAWELEK
BASZCZU-MARCELO-GLOWACKI-BROZEK
MALECKI-CANTORO-SOBOLEWSKI-DIAZ
BROZEK-CWIELONG(BOGUSKI)
ps. Pepe udowodnil, ze jest w stanie spudlowac z kazdej pozycji

ale chcialbym go zobaczyc w ataku z Brozkiem
ps2. Caly czas brakuje w drugiej linii takiej osbowosci jak Cantoro. tu nawet nie chodzi o jakies cuda, ktorych moglby dokonac, ale zwykle przytrzymanie pilki, przesuniecie druzyny do przodu. Niestety w zestawie Diaz-Sobol gramy z nalogowym wybijaniem pilki na pale. W Gdyni wygladalismy po przerwie jak drugoligowa druzyna.
Wynik typuje 1:0 po sakramencko ciezkim boju i bramce w 87min