Eustachy napisał(a):

Dokladnie tak bylo. Lobo najpierw raz konkretnie sknocil, za co dostal porcje gwizdow. Doslownie chwile potem ponownie ostro spierdzielil i znowu zostal schlostany gwizdami. Po tym drugim ciosie juz sie nie podniosl. Bylo widac jak sie cofnal i staral unikac gry. Podswiadomie szukal chyba tylnego wyjscia przeciwpozarowego.
Cos czuje, ze gdyby Bednarz wowczas wyskoczyl z ukrycia z dlugopisem w reku i zakomunikowal "HA, MAM CIE ! ", po czym dodal, ze albo podpisuje rozwiazanie kontraktu, albo nie, to chyba by sie udalo - w tak ciezkim polozeniu psychicznym znajdowal sie Lobo.
|
A dlaczego ironizujesz
Jakby po jednym drugim zlym zagraniu dostał zamiast gwizdów od naszych "kibiców" jakies brawa czy oklaski jak to jest nagminne np w Anglii to by moze to trzecie byłoby dobre.
'
Tak to my mu niepomagamy.