całkiem niezłe okazje nasi potrafią spartolić. I wychodzi na to, że nie ma co na Pawełka narzekać, na razie adrenaliny nie podniósł, wręcz przeciwnie.
Edytka : ciężko uwierzyć , ale Piast wyrównał.
Oby się to utrzymało i oby Craxa (jaka by ona nie była) dzielnie broniła honoru Krakowa. Bo przecież Kraków najważniejszy
