dj_ibutti napisał(a):

Znajomy? Płaciłeś coś? Czy po prostu faktycznie mają tą premię od zdających ?
Kurde, a potem wyjeżdżają tacy na rondzie "na łatwiznę" i się wjechać nie da. Jeszcze przy okazji używają źle kierunkowskazu i myślisz, że gość zjeżdża a ten ci nagle sru przed maskę...
Jeszcze ta przełączka... Wyjechała mi ostanio kobita pod prąd na przełączce... Patologia.
Z całym szacunkiem kolego, ale ja bym Cię oblał bez chwili zastanowienia.
Co do pytania. Zadzwoń do nich. Moje leżało tam 3 dni przed tym jak na stronie pojawiło się "tworzenie dokumentu w toku" (czy coś takiego).
|
Dj Ibutti, ja tez miałem podobnie jak kolega Sebo TS, tylko ze ja dwa razy źle skręciłem z jednokierunkowej tzn. przy skrecie w lewo nie skrecilem z lewej krawedzi ulicy tylko ze srodka, dopiero za trzecim razem dobrze wykonałem skręt. Wtedy jak dobrze wykonałem skręt egzaminator, powiedział mi ze dwa razy źle skraciłem i wynik egzaminu jest negatywny. O dziwo nie zabrał mnie odrazu na Koszykarską tylko dalej jezdziłem, po przyjechaniu na koszykarską powiedział ze mimo tego błedu, zaliczy mi egzamin. Nie był to znajomy, nie było żadnych kopert, poprostu miałem farta i trafiłem na spoko egzaminatora.
A co do kupowania egzaminów, to mimo tego ze mam dojścia, nie jestem za tym. Jestes pewny ze umiesz jezdzic, to zdasz, nie umiesz to nie zdasz. Potem tacy ludzie którzy kupili sobie egzamin rózne rzeczy robia na ulicach i zastanawiamy sie o taki delikwent robi za kółkiem i kto dał mu prawko.
Tak nawiasem mówiąc to oprócz tego, że zapłaci sie niby za zdany egzamin, to tez zdarzają sie tacy którzy, zapłacili a egzaminu nie zdali. Robili poprostu takie błedy, że aż z ich głupoty to się smiać chciało.