7 kotów napisał(a):

Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.
\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.
|
Bardzo dobre podsumowanie Planktonie. Dodam jeszcze tylko, że o wielkości i legendzie piłkarza zawsze decyduje jego sportowy dorobek - a dorobek Frankowskiego jest jednym z największych i najbardziej znaczących w całej dotychczasowej historii Wisły Kraków.
O znaczeniu i "legendarności" piłkarzy nigdy nie decydują emocje takiego przykładowego Palikota, czy Luckaj, tylko właśnie sportowe dokonania. To one przetrwają upływ czasu i będą istniały w klubowych annałach jeszcze na długo po tym, jak dzisiejsze pokolenie kibiców odejdzie z tego świata. Dlatego ja o "legendę" Frankowskiego jestem zupełnie spokojny, a całą dyskusję na ten temat uważam za niepotrzebną i po prostu szkodliwą dla Wisły.
Zwłaszcza, że Frankowski to ciągle jest jeszcze młody człowiek, ktory swój dorobek w Wiśle nadal może dodatkowo pomnożyć, np: w roli trenerskiej. Czego zresztą serdecznie mu życzę.
Pozdrawiam