Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#429
Stary 29.03.2009, 13:35
7 kotów napisał(a):Wyświetl post
Czy Frankowski bedzie czy nie legenda Wisly, to nie bedzie o tym decydowal pieniacz palikot czy pieniacz lucekj.
O tym beda decydowac przyszle pokolenia, dla ktorych Frankowski bedzie legendarnym pilkarzem.
Bo nieczesto sie trafia napastnik takiego kalibru.
I nikt nie bedzie naszczescie pamietal sposobu odejscia Franka, za to wszyscy beda wiedziec i pamietac o jego 115 golach.
Gdy tylko takie palikoty czy lucki podorastaja.


\i przestancie pisac o @pozaboiskowym zyciu@ legend Wisly, bo gowno na ten temat wiecie.
Bardzo dobre podsumowanie Planktonie. Dodam jeszcze tylko, że o wielkości i legendzie piłkarza zawsze decyduje jego sportowy dorobek - a dorobek Frankowskiego jest jednym z największych i najbardziej znaczących w całej dotychczasowej historii Wisły Kraków.

O znaczeniu i "legendarności" piłkarzy nigdy nie decydują emocje takiego przykładowego Palikota, czy Luckaj, tylko właśnie sportowe dokonania. To one przetrwają upływ czasu i będą istniały w klubowych annałach jeszcze na długo po tym, jak dzisiejsze pokolenie kibiców odejdzie z tego świata. Dlatego ja o "legendę" Frankowskiego jestem zupełnie spokojny, a całą dyskusję na ten temat uważam za niepotrzebną i po prostu szkodliwą dla Wisły.

Zwłaszcza, że Frankowski to ciągle jest jeszcze młody człowiek, ktory swój dorobek w Wiśle nadal może dodatkowo pomnożyć, np: w roli trenerskiej. Czego zresztą serdecznie mu życzę.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Markus : 29.03.2009 o godz. 13:39.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"