KOMINEK napisał(a):

Frankowi stawiano wiele zarzutów i to dużego kalibru (przejście koło meczu w Grecji byleby tylko zostać sprzedanym) tak, że miał prawo przedstawić swoją wersję.
Wersja ta w punktach dotyczących bójki i odpuszczenia meczu jest zupełnie inna od dotychczas przez pewne kręgi rozpowszechnianą.
Tłumaczenie, co do nie świadomości bycia kimś wyjątkowym w Wiśle nie przekonują.
Mecz w LM nie wyszedł miał dość i się odszedł.
Nikt z kibiców w Grecji w szatni nie był i nie widział, co zaszło tu mamy oficjalną wersję przedstawianą przez uczestnika tamtych wydarzeń a więc nie są to jakieś półsłówka opowiadane komuś gdzieś tam w tajemnicy tylko oficjalną wersje przedstawianą na piśmie
Czy wierzyć Jego wersji cóż ja wierzę – może jestem naiwny, ale nie wyobrażam sobie, że w tak ważnych sprawach można kłamać i to przed tak wielką publiką.
Pewnie, że mógł zostać, że szkoda, że odszedł i te kawałki o dzieciach i ich chorobach nie brzmiały zbyt dobrze, ale odszedł Żuraw odszedł Kuba odejdzie Brożek. Niestety nie są to czasy Reymana, Gracza kiedy to piłkarze byli istotą i ,,solą” klubów. Dziś Wisłę jej tradycję i to wszystko, co jest jej istotą niosą w większości kibice i co poniektórzy działacze.
Dlaczego teraz się tłumaczy pewnie ma to związek z meczem z Jagą. Czy to z jego strony chwyt poniżej pasa i próba skłócenia kibiców.
Prawda jest taka że nikt z nas nie chciałby wysłuchiwać od 10 tysięcznej publiki okrzyków które mogą ,,głęboko zapaść w serce”.
Myślę, że nie robi tego specjalnie by nas poróżnić. Zresztą ja poróżniony się nie czuję z tymi, którzy uważają, że Franek to judasz oni maja swoje rację ja uważam inaczej.
|
Idealne podsumowanie tematu.
Naprawdę sorry za durnego posta w stylu: "zgadzam się z Kominkiem", ale po prostu nic dodać nic ująć.
