osoba idaca na egzamin ma byc przygotowana a nie liczyc na fart i pusty parking.
potem mamy takich kierowcow na drodze co parkowac nie potrafia i stoje 5 min pod hipermarketem az baba wielce wyjedzie, badz zaparkuje bo wlasnie fartem zdala.
ja na egzaminie latwo nie mialem (pewnie i tak latwniej niz nie jeden w Krakowie) a zdalem. bylem dobrze przygotowany do egzaminu i nie liczylem na fart. nie wiem jak mozna zwalac brak umiejetnosci na egzamina.
Cytat:
|
a ktoś może dostać gamę najtrudniejszych zadań technicznie.
|
ale to znaczy tylko jedno, nie jest przygotowany a nie zwalac wine na egzaminatora ktory kazal zaparkowac kolo tico i passata zamiast 200 metrow dalej gdzie bylo pusto.