Polecam film Eurotrip , można sie pośmiać , na dole recenzja ...
Cytat:
18-letni bodaj Amerykanin Scott korensponduje poprzez e-mail z niemieckim rówieśnikiem Mieke. Pewnego pięknego dnia Niemiec informuje Scotta, iż chciałby go bliżej poznać, po czym nasz bohater wpada w panikę, i odpisuje aby tamten "trzymał się z daleka od jego genitaliów" Sprawa nabiera trochę innego obrotu kiedy okazuje się, że Mieke jest dziewczyną, co więcej, całkiem niezłą jak to się zwykło mawiać. Jednak chłopak zdał sobie z tego sprawę trochę za późno i gdy chce wyjaśnić Mieke nieporozumienie okazuje się, iż ona rezolutnie zablokowała jego adres. I tu zaczyna się zabawa - otóż nasz bohater po namowie swojego przyjaciela Coopera wyrusza w podróż po Europie aby dotrzeć do Berlina, do Mieke. Do dwuosobowej ekipy dołączają się jeszcze bliźniaki - Jenny i Jamie(siostra i brat). Czwórka przyjaciół odwiedza kilka krajów naszego kontynentu, szukając "szalonego europejskiego seksu" czy pragnąc zwiedzać katedry i kilometrowe kolejki do Luwru. Zanim Scott dotrze do Mieke (która w końcu ląduje we Włoszech, udając się na wakacje na jachcie, a chciałoby się rzec - z rozpaczy ) musi pokonać wiele przeszkód co obfituje w niebanalne sytuacje. Historia dla mnie ma tylko jedną lukę(zapewne luk jest więcej ale ta kłuje najmocniej) - mianowicie gdy będąc w Bratysławie, nie mając dokumentów ni pieniędzy na drogę do Niemiec z powietrza pojawia się miły pan i zabiera naszych bohaterów ze sobą.
|