lizzy napisał(a):

|
To nie był żaden fart. Drużyny, które tak grają wygrywają tytuł. Wystarczy w poprzednich sezonach popatrzeć na nas albo Legię
|
Oprawić sobie i skończyć już z tym gadaniem o farcie...
Szczęście można mieć w 1-2 meczach. Ale jeżeli druzyna, która jako jedyna w tej siermiężnej lidze gra z częstotliwością czołowych klubów europejskich po raz kolejny strzela bramki w końcówce spotkania to swiadczy tylko i wyłącznie o jej kapitalnym przygotowaniu kondycyjnym i "zadziorności" połączonej z ambicją. Czyli wszystko to czego aktualnie nie ma Wisła...