Wyświetl pojedynczy post
el Nuero
Senior Member
 
 
Od: 02.2009
Skąd: Białystok - Rzym

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2231
Stary 26.02.2009, 15:59
Zrobiłem mały wywiad na włoskich stronach sportowych i:

1) Nie ma zbyt wielkiego zainteresowania meczem Udinese z Lechem. Wejściówki przeznaczone dla Lecha sprzedały się szybko, a ilu będzie miejscowych kibiców z Udine? Wątpliwe, by zapełnili cały (obecnie 30-tysięczny) stadion.

2) Drużyna jest wkurzona po ostatniej porażce z Torino (0:1) i na pewno będzie chciała sobie poprawić humor, wygrywając z Lechem. Gazzeta dello Sport pisze wprost: pora, aby zagrali: Di Natale i Floro Flores. Kolejna porażka, tak ligowa jak pucharowa, może oznaczać "wylot" trenera Pasquale Marino. Zatem Friuliani zrobią wszystko, aby nie dać plamy i ocalić swoje głowy. Nie wiem, po co Smuda tak nagłaśniał kontuzje Lewandowskiego i Peszki (o ile rzeczywiście zagra). Włosi będą ich "kopać i gryźć" w pierwszej kolejności. Szykuje się ciężki mecz.

3) Dziennikarze włoscy piszą, że Udinese potrzebuje pozytywnego wstrząsu, aby awansować dalej i uspokoić sytuację. Tymczasem już samo wypuszczenie z rąk prowadzenia 2:0 jest powodem do zdenerwowania. Tak czy inaczej, Lech nie jest drużyną, która może ich wystraszyć. Wieczór- dreszczowiec czeka raczej Fiorentinę i Sampdorię.

4) Udinese jest bardziej doświadczone jeśli chodzi o grę w pucharach. Ten sam Panathinaikos, któremu Wisełka nie dała rady, oni miesiąc później w LM zjedli na kolację, wygrywając u siebie 3:0. Choć kadra zmieniła się od tamtego czasu, na własnym boisku sa wyjątkowo groźni (gdzie ostatnio pokonali m.in. Juventus). Jeśli dziś podejdą do meczu na poważnie i wystawią najsilniejszy skład (z kapitanem Antonio di Natale, który nie zagrał w pierwszym meczu), to nie daję Lechowi większych szans.

5) Włosi są dziwnie spokojni i pewni, że pokonają Lecha i awansują, bo w pierwszym meczu "przeszkadzały im trudne warunki atmosferyczne". Dziwne tłumaczenie ze strony drużyny w północy kraju (zrozumiałbym, gdyby tak się tłumaczyli "południowcy" w rodzaju Palermo czy Regginy). Ale wszystko i tak rozstrzygnie boisko.
Odpowiedz cytując