picasso napisał(a):

|
jak ktoś ma pecha to mu i w drewnianym kościele cegłówka na łeb spadnie...poza tym nawet jakbyśmy mu płacili tylko 50 tyś € a on nie będzie grał to i tak jest o 50 tyś za dużo.
|
Ale jednak 50 tys. (w przypadku Garguły to pewnie 175 tys., mimo wszystko sporo) to nie 350 tys. To jest wyraźna różnica. Nigdy nie będzie sytuacji optymalnego wykorzystania środków.
W tym momencie nie ma sensu tragizować. W każdym razie za wcześnie na to. Za bardzo się tu niektórzy sugerują przypadkami Dawida czy Wtorka. Widać po
statystykach, że przez wszystkie lata gry w Ekstraklasie Garguła wystąpił w prawie wszystkich spotkaniach swojego klubu i na pewno nie był piłkarzem
notorycznie kontuzjowanym. Ot zdarzała mu się kontuzja od czasu do czasu. Nazywanie go Dawidowskim nr 2 to zbyt duża przesada.