Raphael napisał(a):

Wielki pech ale kto mógł przewidzieć, że tak się stanie. Poza tym wielu dobrych piłkarzy miało ciężkie kontuzje i potem wracało do najwyższej formy (choćby taki Messi albo Eto'o czy ostatnio Eduardo).
Drugi taki piłkarz jak Dawidowski nie zdarza się często. Nie wierze, żeby Guła nie był w stanie wrócić do dawnej dyspozycji po powrocie do zdrowia.
Kontrakt jest prawdopodobnie podpisany w formule motywacyjnej więc klub aż tak dużo nie straci na jego pensji. Pamiętajmy, że Garguła przyjdzie do nas dopiero w przyszłym sezonie i być może do tego czasu zdąży się wykurować.
|
jak ktoś ma pecha to mu i w drewnianym kościele cegłówka na łeb spadnie...poza tym nawet jakbyśmy mu płacili tylko 50 tyś € a on nie będzie grał to i tak jest o 50 tyś za dużo.