Kordel_Walker napisał(a):

|
Można i tak. Ale nie lepiej by było gdyby go wesprzeć dopingiem, dać do zrozumienia, że się na niego liczy. Co daje wyśmiewanie, dobijanie - to do niczego nie prowadzi. Zarówno piłkarz, klub jak i kibice nic z tego nie maję. Chyba, że chorą satysfakcję, że można się ponabijać z kogoś komu nie idzie lub złapał kontuzje - ale patologii wyniesionej z domu już chyba się nie oduczy... Kibic ma kibicować swojej drużynie jak i jej zawodnikom. Nie ważne czy idzie dobrze czy chwilowo jest dołek. Z twoim myśleniem jak by Wisła nie daj Boże spadła do 2 ligi to byś powiedział niech sobie radzi sama...żal, gówno nie kibic, nie wiesz o co w tym wszystkim chodzi.
|
Aha. Czyli na następnym meczu mamy jechać przez 90 minut Łobodziński na dwie strony ? Obraziłeś mnie bez powodu, wyciągając mylne wnioski, w zupełnie oderwanym od tematu poście. Weź to lepiej skasuj, zresztą ja w ogóle nie widzę ani nie słyszę, żeby ktokolwiek Łobodzińskiego dołował z trybun, a wątpię, żeby czytał to forum a tym bardziej przejmował się postami w Polityce Transferowej.
I nie wiem czy zauważyłeś, ale wcale nie popieram obrażania piłkarzy, a już szczególnie denerwuje mnie jechanie po Pawełku.
...
Bójka się zaczęła chyba od tego że Cleber z Dziubą mieli to wcześniejsze spięcie, a potem jeszcze przepychali się przy wolnym. Dziuba walnął Clebera, a Głowa podbił i zaczął go obijać, na to doleciał Sabitow (ten co wskoczył Arkowi na głowę) i jeszcze jakiś typ, wtedy podbiegł Piotrek Brożek z boku ale się pośliznął, i dobrze, po zaraz za nim leciał Marcelo ze swoim kopem w klatę. Clebera cały czas potem przytrzymywał Vanstrattan, a do bitki włączył się jeszcze Cebanu. Ciekawe ale pozytywne, że Leszczak z Janikiem stali spokojnie. Aha, no i Baszczu rozdzielał i bronił Głowę