tomaszek67 napisał(a):

A właśnie że wątek licencyjno-fuzyjny powinno się jak najszybciej zostawić na boku. Jeśli chcesz żyć tym wątkiem, to rób to. Ja natomiast chcę oglądać rywalizację - piłkarską, frekwencyjną, wyjazdową - Lecha z Wisłą, Legią i innymi klubami, a wątek licencyjno-fuzyjny nie ma z tym nic wspólnego. Nazywanie Lecha Amicą zakrawa wyłącznie na ironię, za którą chowa sie zazdrość i złośliwość.Autora każdego postu, gdzie zamiast Lech pisze Amica, odbieram jako osobę zazdrosną i złośliwą, a nie prawdziwego kibica.
|
ten jeden fragment zaciekawił mnie najbardziej. Z niego wynika, że dla Ciebie Lech nie jest świętością. Nieważne, co z nim zrobią, bo dla Ciebie liczy się rywalizacja piłkarska, kibicowska (czyli wnioskuję, że można się 'sprzedać' w imię wyników). Jeśli zmienią Lechowi nazwę, barwy itp, ale będą wyniki, to też nie będzie miało dla Ciebie znaczenia? To jest zachowanie prawdziwego kibica? Nie jestem tego w stanie pojąć. Już niedługo Śląsk pokaże, co znaczy honorowo wejść na szczyt i za to ich bardzo szanuje (to ekipa, którą darzę największym szacunkiem po naszych zgodach. I to nie od roku czy dwóch, ale od zawsze. Jak widać, nie zawiodłem się na nich)