|
Nie macie wrażenia, że w "dziewiątce" jest ogromna różnica między meczami u siebie i na wyjeździe?
Na ten przykład. Mogę z dość dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że z Celticiem u siebie wygram a na wyjeździe przegram lub zremisuje. U siebie udało mi się wygrać z Man U, Arsenalem i Liverpoolem.
Jak grałem PAOKiem to tak samo było. Z Olympiakosem, PAO czy AEKiem spokojnie wygrywałem u siebie a na wyjazdach było już o wiele ciężej.
We wcześniejszych grach tego nie zaobserwowałem.
Pro Fide, Rege, Lege et WISŁA.
|