1q2 napisał(a):

Nie strzelaj focha - ten typ tak ma , pozatym nie sposob mu odmowic w tej kwestii racji.
Takie narzekactwo to jest powielanie wszystkiego co tu bylo pisane rok, dwa, czy trzy lata temu.
Piszesz o zdrowej polityce klubu ale po prostu Wisla przechodzi taki etap ze na polityke ekspansyjna po prostu nie ma kasy.
Teraz jest czas Lecha, po czesci Legii(ktora tez niezle wtopila w zeszlym roku) - my jedyne co mozemy robic, to utrzymywac ten stan rzeczy i to Lysy stara sie robic - raz lepiej raz gorzej.
Zareczam Cie ze nawet wolfy chcialby konkretnych transferow - wiekszego budzetu , sieci skautow z prawdziwego zdarzenia , szkolki pilkarskiej itp ale po prostu nie ma na to najmniejszych szans przy tym wlascicielu a pozyskanie nowego , ktory bylby w stanie zainwestowac na to wszystko o czym pisalem, nie jest wcale takie proste.
Jestes na forum od poczatku , mozliwe ze pamietasz czasy przedCupialowe ,wiec jesli teraz jest tak masakrycznie zle to nie znajdziesz slowa by okreslic to jak bylo wczesniej.
|
Jak najbardziej się zgadzam.
Ja sobie dałem spokój z komentowaniem "Polityki transferowej Wisły" bo bardziej przypomina mi to kręcenie bata z wiadomego materiału niż profesjonalne zarządzaniem klubem. Wychodzi na to że trzeba poczekać na koniec okna transferowego i zobaczyć jaki jest stan posiadania Wisły Kraków na dzień 27 lutego. Śmiać mi się chcę z niektórych co odsądzają od czci i wiary Bednarza bo nie sprowadza do Wisły świetnych (najlepiej drogich zawodników). W Wiśle Kraków nie ma kasy na transfery do Klubu i jest to fakt. Letnie okno transferowe i deklaracja Wilczka że jak nie przejdziemy Beitaru to nic się nie stanie nie pozostawiają chyba żadnych złudzeń. W Wiśle Kraków nie ma nawet porządnej siatki scoutów (tak jak w Lechu - oczywiście biorąc pod uwagę polskie realia) więc nie można mieć do niego pretensji że nie wyławia perełek z 3 i 4 ligi. Myślę że przy takiej organizacji klubu nawet Peter Kenyon nie miałby dużo lepszych wyników.
No i na koniec. Komentowanie doniesień prasowych (a do tego tak defacto służy ten temat) jak dla mnie jest czystą stratą czasu i ma więcej wspólnego z wróżeniem z fusów i marzeniami "co by było gdybym trafił 6 w totka" niż z rzeczywistością. Polecam artykuł do którego linka zamieszczam poniżej.....ot i cała prawda o tworzeniu mitów przez dziennikarzy i menadzerów.
http://www.weszlo.com/news/2142
Pozdrawiam