wester napisał(a):

|
Uwierz mi jest bardzo duża różnica pomiędzy szukaniem, a braniem zawodników podesłanych przez menadżerów. Mieliśmy kiedyś jakiegoś młodego Argentyńczyka na testach, to było już za czasów Skorży niestety okazał się tak słaby, że nie dali mu nawet w sparingu zagrać z tego co pamiętam.
|
I co się stało ?
Klub się rozleciał ? Ktoś umarł ? Czy dostał zawału serca ?
Gorzej było by ,jakby facet okazał się dobry a my sobie go odpuściliśmy .