Marszałek napisał(a):

Miałem nadzieje, ale okazała się ona złudna. Bednarz poszedł po najmniejszej linii oporu i sprowadził rozgrywającego, o którego walorach,a raczej ich braku, pisać już nie będę. Mimo wszystko zszokowała mnie wielkość kontraktu. Nie widzę zależności,towaru do ceny, a mówimy o piłkarzu z ligi polskiej! Rewelacji nie oczekuje. Jednak skoro go podpisali,to mam nadzieje,że wszystkie moje zastrzeżenia okażą się nietrafione. Chciałbym napisać za jakiś czas,że się bardzo myliłem co do oceny kopacza Garguły. Ale w to ostatnie, jakoś ciężko mi uwierzyć. Coś czuje,że jak nigdy miałem racje. Osuch się oblowił
|
Mi się wydaje, że na siłę chcesz zaszokować a ja podtrzymuję swoje zdanie, że jest mała możliwośći żeby Garguła w Wiśle nie wypalił. Jeśli zdrowie będzie mu dopisywało a kontuzje omijały (jak zresztą każdego piłkarza - niczego przewidzieć w tej kwestii się nie da) a sam piłkarz będzie po prostu robił to w czym jest najlepszy: kreowaniu gry w ofensywie, przenoszeniu ciężaru w ataku z jednej strony na drugą, zaskakiwaniu linii obrony rywala pięknymi prostopadłymi podaniami to Wisła będzie miała z niego olbrzymią pociechę. I tu nie chodzi o żadne uleganie nastrojom dziennikarzy, bo to co oni napiszą mnie nic nie obchodzi (jak i kolejne rewelacje transferowe), kto się interesuje naprawdę futbolem potrafi sam sobie wyrobić zdanie na temat piłkarza poprzez własne obserwacje. Dla mnie Garguła będzie jednym z decydujących klocków w tej całej układance o nazwie Wisła Kraków. Poza tym bardzo lubię patrzeć jak gra, podejmuje decyzje na boisku: jest w tym taka nieprzewidywalność, gracja, lekkość w poruszaniu a zarazem kiedy trzeba umiejętność przepchania się i powalczenia o piłkę w defensywie. Nie biega dużo jak Jirsak, jest innym typem pomocnika, rozważnie porusza się po boisku i czycha na moment by zaskoczyć przeciwnika a napastnika uraczyć genialnym frupasem.
Poza wszystkim: taki pomocnik za darmo (w perspektywie gry od lipca) to naprawdę b.duża okazja i nie ma co wybrzydzać. Po cichu liczę, że klubom uda się dogadać, żeby Łukasz już wiosną był przy R22. On sam nie zdobył jeszcze MP a w Wiśle będzie wiedział o co walczy i że cel jest w zasięgu ręki. Na pewno będzie umotywowany. Gdyby miał zostać jeszcze pół roku w Bełchatowie to już by tam tylko wegetował (klub ten nie powalczy o MP) i nie był odpowiednio umotywowany do gry.