Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3409
Stary 02.01.2009, 12:48
Kurt C. napisał(a):Wyświetl post
Hmm... Ja jestem trochę bardziej sceptyczny, aby to się mogło powieść potrzebny byłby jakiś impuls, aby świat przestał patrzeć na naszą ligę, jak na ligę słabą. Np. Czechom pomógł sukces na Euro '96.

Za sukcesem na Euro, Pepiki poprzez Spartę non stop mieli kogoś w LM. Bo co z tego,że reprezentacja dobrze grała,skoro w migo co lepsi piłkarze zostali wykupieni. To Sparta pokazał ,że są w piłce czeskiej znaczne pokłady,ponad to co prezentowała reprezentacja. I,że jest dużo więcej dobrych piłkarzy,niż tylko ci którzy grali na Euro. Tak więc źródła sukcesu ligi mozna dopaterywać się w dwóch elementach.

Natomiast my, jako liga prezentujemy się nader ubogo. Trafiają do nas piłkarze trzeciego,lub końcówki drugiego sortu. A z takimi zawodnikami trudno cokolwiek ugrać. Do tego nasi rodzimi kopacze nie mają za grosz ambicji i chęci, umiejętności pomijam. Szybko zadawala ich to co mają. Ich celem jest przejście do Wisły, lub Legii, i już osiągnęli swoje szczyty. A,że zarobki są nie wiedzieć czemu aż tak wysokie,więc po co mają się pchać na zachód, jak tam trzeba zapierniczać i coś umieć. Prosty przykład. Zbawieniem dla nas ma być Garguła. Nie pójdzie do żadnego średniaka Bundesligi,bo się zywczajnie nie będzie łapał do pierwszego składu. A u nas, ktoś za slaby na średniaka zachodniego,ma być wzmocniem pozwalającym walczyć w eliminacjach LM. Gdzie logika?


Do tego szkolenie młodzieży u nas nie istnieje.Nie ma parcia na składy pierwszech druzyn młodych zawdników. Więc jest jak jest. Cieszymy się z tego co mamy. A tak patrząc z perspektywy choćny ligi austriackiej,to gówno mamy. A napinka jest taka,jakbyśmy co najmniej byli trzecią siłą w Europie, gdzie my tylko się kopiemy do głowach.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 02.01.2009 o godz. 13:00.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując