flamengista napisał(a):

Trochę mnie niepokoi ta sprawa z Brazylijczykiem. Romeu, teraz napastnik, może i skrzydłowy...
Ja naprawdę kocham Brazylię, ale przypadek Pogoni Szczecin powinien nas czegoś nauczyć. Brazylijczycy to bardzo mili ludzie, ale nie specjalnie zdyscyplinowani i pracowici. Jak ma się w drużynie 2-3 piłkarzy z Brazylii (prezentujących odpowiedni poziom) - to świetnie.
Jak ich się robi 4-5 i więcej w podstawowej 16tce, albo i 11tce - to robią się kłopoty. Zaczną się nieustanne imprezy, granie samby w szatni i manana na boisku. Kółeczka, podania "ja do ciebie ty do mnie", bezproduktywne dryblingi. Stworzą własny klub w szatni, mogą się zacząć tworzyć podziały w zespole. (...)
|
O co robisz to halo?
W świecie futbolu nie ma żadnej zależności i prawidłowości, że duża grupa Brazylijczyków w jednej drużynie wiedzie tylko do klęsk, rozrób, pijaństwa i problemów. Najlepszym przykładem reprezentacja Brazylii, która wywalczyła najwięcej tytułów MŚ w historii futbolu, czy kluby portugalskie (Benfica, Porto etc.), które z ogromną ilością Brazylijczyków w składzie notowały piękne sukcesy w europejskich pucharach.
Nie każdy Brazylijczyk jest świetny, ale starannie wyselekcjonowany Brazylijczyk będzie wzmocnieniem dla Wisły, tak jak każdy inny starannie wybrany piłkarz. Ilość nie ma znaczenia. Nie narodowość decyduje o przydatności do zespołu i zachowaniu zawodnika na boisku oraz poza nim.
Dlatego Twoje argumenty i oceny są tu błędne.
Zresztą, na razie mamy w składzie tylko 2 piłkarzy z kraju Kawy. Ewentualne dojście jeszcze paru nie sprawi, że staną się w Wiśle większością i nie będzie żadną tragedią, o ile naturalnie te nabytki będą umiały grać w piłkę.