Wyświetl pojedynczy post
<Crasch>
Senior Member
 
 
Od: 09.2006
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5665
Stary 22.12.2008, 11:21
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Trochę mnie niepokoi ta sprawa z Brazylijczykiem. Romeu, teraz napastnik, może i skrzydłowy...

Ja naprawdę kocham Brazylię, ale przypadek Pogoni Szczecin powinien nas czegoś nauczyć. Brazylijczycy to bardzo mili ludzie, ale nie specjalnie zdyscyplinowani i pracowici. Jak ma się w drużynie 2-3 piłkarzy z Brazylii (prezentujących odpowiedni poziom) - to świetnie.

Jak ich się robi 4-5 i więcej w podstawowej 16tce, albo i 11tce - to robią się kłopoty. Zaczną się nieustanne imprezy, granie samby w szatni i manana na boisku. Kółeczka, podania "ja do ciebie ty do mnie", bezproduktywne dryblingi. Stworzą własny klub w szatni, mogą się zacząć tworzyć podziały w zespole.

Taki kłopot miały nawet Real Madryt (imprezowa grupa Robinho) i Barcelona (to samo z Ronaldinho). W końcu musiały się obu gwiazdorów pozbyć. Mało kto wie, że Wanderei Luxemburgo przyszedł do Realu nie tylko po to, by sprowadzić Robinho. Ale też dlatego, że był to jedyny trener w Brazylii, który potrafił trzymać szatnię. I którego Robinho autentycznie szanował.

A u nas sytuacja wygląda następująco: Marcelo, Cleber, teraz napastnik no-name też z kraju kawy. Pamiętajmy też o Juniorze Diazie i Mauro Cantoro, bo na obczyźnie latynosi trzymają się razem (mimo animozji argentyńsko-brazylijskich). Pal sześć, jak w drużynie jest jeszcze Cleber, który jakoś pewnie trzyma to towarzystwo i stanowi wzór profesjonalisty. Ale jak odejdzie...

W Warszawie wystarczyła trójca Roger-Edson-Elton - i zaczęły się problemy. Mam nadzieję, że nasi klubowi działacze mają tego świadomość. Nawet entuzjasta brazylijskiego futbolu (raczej brazylijskich kobiet) Mariusz-bigamista-P. przyznał, że za dużo Brazylijczyków na boisku, to nie zdrowo.

Rozumiem, że kierunek brazylijski u nas raz wypalił i chcemy go kontynuować. OK. Ale trzeba to robić z głową. Najlepiej zatrudnić takiego Clebera na stałe, plus jakiegoś Polaka znającego portugalski, by monitorował tą grupę. W przeciwnym wypadku treningi przeniosą do restauracji Ipanema.
wiesz z Pogoni to ściągali najwiekszy syf z Brazylii ponoc jeden z nich nawet grał w piłke tylko po pracy dla przyjemności...
a jeynymi konkretnymi piłkarzami byli Edi, i byc może Amaral (choc sie nie sprawdził słuszne mieli nadzieje ze bedzie to wzmocnienie)
ty juz robisz raban bo w klubie bedzie trzech Brazylijczyków....ehhh do 17 w Pogonii troche daleko
Odpowiedz cytując