Pero napisał(a):

|
Jejku dla mnie to tez święte miejsce. Przecież nikt go nie nam nie zabiera. Po przebudowie wrócimy z powrotem. Chodziło mi tylko po co opóźniać to co nieuniknione (czyli przeprowadzka). Wg mnie od stycznia mogliby ruszyć pełną parą z budową wschodniej. Od lutego/marca też pełna parą z budową zachodniej. Gdzieś w kwietniu zacząć obniżać murawe i na runde wiosenna przyszłego sezonu mamy gotową murawe i całą trybune wschodnią co oznacza że bez przeszkód możemy grac u nas. A nie rok później.
|
Weź się człowieku puknij w głowę... To że Wisła rozgrywałaby swoje mecze na R 22 w trakcie finalizacji przebudowy obiektu absolutnie nie wpłynęło by na opóźnienie czy jakikolwiek poślizg w pracach budowlanych! Już od dawna jest wałkowane to, że można grać cały czas na stadionie Wisły podczas dokańczania jego modernizacji! Taka sytuacja ma miejsce w Poznaniu, w Warszawie jakoś Legia też podczas budowy nowego stadionu na Łazienkowskiej nie musi się nigdzie przenosić. Poza tym nawet gdyby to wiązało się z jakimiś opóźnieniami (jednak wiadomo że tak nie będzie) to Wisła musi zostać na Reymonta! I gdzieś mam jakieś komercyjne imprezki w stylu EURO 2012... Dla prawdziwych kibiców R 22 to święte miejsce. A poza tym zadałeś sobie pytanie jaki krok wstecz w rozwoju ruchu kibicowskiego na Wiśle poczyniony by został gdybyśmy się wyprowadzili ze stadionu im. H. Reymana choćby na pół roku?! Oprócz tego oczywiście stracilibyśmy sportowo, bo żadna drużyna nie jest wstanie grać dobrze grając przez cały sezon na wyjeździe... Poza tym to w ogóle nie ma o czym mówić, bo od początku przebudowy naszego stadionu jej harmonogram był tak zaplanowany aby Biała Gwiazda cały czas mogła na nim rozgrywać swoje mecze. Zamiast zastanawiać się nad tym dokąd niby mamy się przenosić, to pomyślcie co można zrobić aby móc na R 22 mimo wszystko zostać!
WŁASNY DOM ZŁOTA WART!