Gucio25 napisał(a):

Skorza porusza bardzo wazna kwestwie i w zupelnosci sie z nim zgadzam.
Przy kolejnych transferach nie mozna zwracac uwagi wylacznie na same umiejetnosci. Wywiad musi koniecznie poznac grajka od strony mentalnej. Wiedziec jaki ma charakter, jak sobie radzi pod presja.
Kazdy pilkarz pracuje na swoja reputacje latami, dlatego juz nawet informacje od trenerow trampkarzy moga okazac sie pomocne. Mam wrazenie, ze w przypadku Niedzielana zupelnie pokpiono kwestie sprawdzenia jego reputacji w poprzednim miejscu pracy.
My obecnie mamy w druzynie kilku pilkarzy dalece nieprzystosowanych do znoszenia silnych obciazen psychicznych i radzenia sobie z presja.
Lobozinski moze smialo robic za sztandarowy przyklad czegos takiego. Moze i fajny chlopak, moze inteligentny, ale to nie o to tu przeciez chodzi. To taki rodzaj grzecznego chlopca, ktory chyba nawet nie potrafi sie zesloscic, a nawet jesli, to wyglada to tak jakby chcial ale nie mogl i robil cos wbrew sobie.
Ten problem nie dotyczy niestety tylko jego, bo kazdy przypadek charakteryzuje sie innego rodzaju uchybieniem na tym polu. I tak np. Piotr Brozek pod presja szybko sie zalamuje, glupieje i przy tym popelnia dziecinne bledy. Jirsak zas czesto odstawia noge i zwyczajnie brakuej mu zadziornosci, sily przebicia.
Tak sie jednak sklada, ze w dzisiejszych czasach w futbolu trzeba byc wojownikiem, walczacym o kazda pilke. Nikt nic nikomu nie da za darmo. Przed wyjsciem na murawe, nalezy sie nastawiac na ostra walke i udreke z przeciwnikiem i jesli ktos w takich okolicznosciach wymieka, to znaczy ze nie ma czego szukac w tej dziedzinie.
Jan Urban, trener Legii powiedzial swego czasu, ze obserwacje pilkarzy nalezy prowadzic w szczegolnosci pod katem tego, jak dany osobnik radzi sobie w ciezkich momentach, bo nie sztuka jest blysnac grajac przykladowo w swietnym zespole przeciw ogorkom i jakby nie bylo, nie naopowiadal chlop zadnych glupot.