wolfy napisał(a):

Ugryź to: Statystyki Zieńczuka.
Do tego brak asyst(nie chciało mi się szukać, ale tych zawsze miał więcej) oraz goli we wszelkiej maści Pucharach(a tych również było sporo).
|
No świetnie, to ugryź statystykę w tym sezonie. Tu już dużo szukać nie będziesz musiał...
wolfy napisał(a):

|
No to teraz - dzieciaku - udowodnij, że "każdy zawodnik z zawiązanym nogami"(cytat niedokładny, bo z pamięci) osiągnie tyle samo, albo i więcej. Bo ja wiem z doświadczenia, że jest wprost przeciwnie. Zresztą, skoro to takie proste, to czemu Zieńczuk musi(w geście rozpaczy trenera)wbiegać na boisko żeby ratować wynik? Przecież wiadomo, że jest bez formy, a dośrodkować na centymetry umie każdy zawodnik, nawet z "zawiązanymi nogami".
|
Co do dzieciaka, to już Cię prosiłem, daruj sobie zagrywki rodem z gimnazjum, aż tak trywialnego sposobu myślenia chyba nie przejawiasz? Jeśli Cię coś boli - to podziel się publicznie wiekiem, ja się podzielę swoim - może to Ci da na wstrzymanie.
Cytat o piłkarzu z zawiązanymi nogami to, bo muszę wytłumaczyć, obrazowa sytuacja nieporadności i braku ambicji Zieńczuka w tym sezonie.
I czytaj dokładnie, ja nie twierdzę, że osiągnie więcej, ja sądzę, że będzie i tak lepiej się prezentował od Zieńczuka. A te jego dośrodkowania na centymetry widzieliśmy aż raz, przy hektarach wolnego miejsca, stojąc. Czemu Zieńczuk musi wbiegać na boisko? A czemu musiał Dawidowski - to też według Ciebie solidny piłkarz na którego można liczyć? (Chyba tak - no bo statystyki przed przyjściem do Wisły ma równie imponujące co Zieńczuk).
wolfy napisał(a):

|
Ateny są tu świetnym tropem, bo zawalili wszyscy(dosłownie), a kozłem ofiarnym został Zieńczuk. Zresztą - on przynajmniej do sytuacji doszedł, w odróżnieniu od olewających już wówczas wszystko Frankowskiego i Uche oraz wypalonego Kuźby.
|
Prawda, cała trójka dużo bardziej zawaliła mecz, ale żadnego z nich już tu nie ma.
wolfy napisał(a):

|
Łatwo jest pisać bzdury pod wpływem emocji, tyle, że to do niczego nie prowadzi. Nikt nie twierdzi, że Zieńczuk jest wirtuozem, ale jest to zawodnik bardzo solidny. Wolę widzieć go na ławce do końca tego sezonu, niż zdawać się tylko i wyłącznie na duet Diaz - Brożek(bo - w mojej ocenie - ten ostatni zwyczajnie na skrzydło się nie nadaje), albo liczyć na eksplozję talentu Ćwielonga. W najgorszym, razie stracimy na jego półrocznym kontrakcie(jakieś 80 tys. euro), ale zachowamy pewne pole manewru.
|
Bzdury pod wpływem emocji to piszesz Ty. Ja jestem całkowicie spokojny i swojego zdania nie zmieniam. Marek Zieńczuk w tym sezonie nie jest żadnym solidnym grajkiem, jest łamagą potykającą się o własne nogi (sławetne wejście w jednym z ostatnich meczy). Nie wiem co nim kieruje, czy może chęć odejścia do Lechii, czy wypalenie, ale osobiście mam to gdzieś. Zawsze wymagałem i będę wymagał minimum ambicji i walki dla Wisły - dlatego pomimo kilku dobrych lat gry, mam w d... Kałużnego w kontekście gry dla Wisły.
wolfy napisał(a):

|
Ja staram się myśleć racjonalnie, a nie w kategoriach sympatii i antypatii - wiara nie ma tu nic do rzeczy.
|
Całkowicie racjonalnie: (ten sezon)
- Zieńczuk nie ma ambicji
- 1 asysta na ile spotkań?
- poziom obecnie gorszy od Łobodzińskiego
+ nie bardzo mamy kogoś na to lewe skrzydło na rezerwę
Żadnej sympatii, antypatii. Nie mam nic do Zieńczuka jako człowieka, nie oczekuję od niego grania tak jak w poprzednim sezonie, oczekuję od niego walki i takiej formy przynajmniej jaką prezentował w poprzednich sezonach, kiedy te 8 bram i kilkanaście asyst zawsze dorzucał. Odpowiedz czy to jest możliwe?