DysoN napisał(a):

|
Singlar to chyba nie ma pojecia co to jest wyjscie na obieg.
|
Tylko że trzeba zwrócić uwagę, że grał dziś na lewej stronie obrony a jest zawodnikiem prawonożnym. Jak grał na prawej obronie to bardzo często w poprzednich meczach włączał się do ofensywy. Tendencja, budowa ciała do gry prawą nogą naturalnie obniża jego możliwości do wejścia wzdłuż lewym skrzydłem i szybkiego powrotu z powrotem na pozycję przy kontrze (za to daje możliwości do złamania i zejścia do środka). Generalnie mecz był dosyć wyrównany w środku przez pierwsze 70 minut przez co Wisła nie mogła się zbytnio odkryć, bo Odra agresywnie doskakiwała już na naszej połowie. Generalnie Odra zagrała z nami jak to Odra u siebie: agresywnie, wysokim pressingiem. Ładnego meczu się nie spodziewałem dlatego trzeba się cieszyć że niemoc strzelecka została przełamana a Wodzisław odczarowany (tymbardziej, że frustracja po niecelnym z metra Brożka do pustej i nieudanym woleju Tomka Jirsaka w drugiej połowie sięgała już zenitu). Trzeba pochwalić Małego bo wykorzystuje szansę i zaufanie jakim obdarzył go Skorża: cały czas w ruchu, aktywny, ambitny, nieszablonowy w rajdach po skrzydle, nabiera pewności siebie i gra bez kompleksów, staje się jednym z ojców, architektów zwycięskiej Wisły w ostatnich meczach. A kto by się przed sezonem spodziewał, że Mały będzie spełniał w Wiśle inną rolę jak tylko rezerwowy wchodzący czasem w 89 min niektórych meczów i grający głównie w ME i PE
Jeszcze mam takie spostrzeżenie, że kiepska ostatnio skuteczność Brożka może być po części spowodowana tym, że gra mecz w mecz pełne 90 min. Nie ma kto go zastąpić. A przydałoby mu się trochę odpocząć, nabrać świeżości.