TYLKO___WISŁA napisał(a):

haha, wiedziałem...
fart Lecha jednak nigdy się nie skończy...
|
Fart? Oglądałeś ten mecz? Ostatnie 15 minut i mieliśmy tyle stuprocentówek,że powinniśmy 4 bramki strzelić, Peskovic ich cudem ratował. No i jeszcze ewidentny karny.. Za to bramka Wilka cud-miód.
Choć faktem jest, że zamiast tak grać od początku meczu, wkopać PB tyle ile sie da w pierwszej połowie, gra w chodzonego się mści i frajerzymy kolejny mecz.
Co do fuksa, to i Wisła go dzisiaj miała..przeogromnego zresztą.