eye63 napisał(a):
|
Ty raczej jesteś antyfanem Andrzeja i z tym musimy żyć. Fanem to ja jestem Wisły, zapewne tak jak i Ty
|
Zeby bylo jasne. Przede wszystkim uwazam ze jest dla nas za slaby. Nie strzela goli i marnuje niezliczona ilosc sytuacji. Ale jesli mam byc szczery, to jako za czlowiekiem, tez za nim nie przepadam. Zawsze zle odbieralem jego dezercje z Groclinu, co w duzej mierze przypomina mi zachowanie Franka.
Tam tez wszyscy od trenera, przez kolegow z zespolu, az po prezesa prosili go zeby nie odchodzil w momencie kiedy swietnie radzacy sobie w pucharach Grodzisk, szykowal sie wlasnie do starcia z kolejnym renomowanym przeciwnikiem, ale mimo to Andrzej wolal polasic sie na pierwsza lepsza oferte z bylejakiego klubu, gdy tylko zaswiecono mu wieksza suma pieniedzy. Podkreslam, ze calosc nie ma jednak zadnego wplywu na ocene jego pilkarskiej przydatnosci, ktora wypada znacznie gorzej.
eye63 napisał(a):
|
Tak, a później grał jak z nut i przyćmiewał Brożka u nas? Pogonili go, bo miał casus Dawidowskiego, wieczne kontuzje - jak już był w formie to nie narzekali, jednak później stracili cierpliwość -ot, tak jak choćby Ty, a nie ja. Bo ja uważam, że przy regularnej grze, może wrócić do formy, którą prezentował przy przyjściu do Wisły.
|
Pogonili go, bo poza jednym udanym sezonem (na cztery) on tam praktycznie nie strzelal bramek. Sprawdz sobie jego statystyki. W polskiej lidze tez mial w zasadzie tylko jeden udany sezon, po ktorym natychmiast zwial zagranice. Dlatego twierdze, ze nawet nie ma go co porownywac z Zurawskim. I nie pisz prosze o kontuzjach, bo Niedzielan w kazdym sezonie w Holandii gral ponad 20-cia spotkan. A coz takiego prezentowal po przyjsciu do Wisly ? Jak dla mnie pobiegal sobie troche jak zawsze i media po trzech spotkaniach zdazyly zrobic z niego herosa jak to zwykle bywa zreszta. Ze strzelil gola Koronie ? Skandalem byloby nie wpakowac pilki do siatki z 5 metrow, po tym jak obronca wyklada ci futbolowke na czysta pozycje. Do tego pobiegal troche w meczu z Zaglebiem i w wyniku przypadku pilka odbila mu sie od czola, dzieki czemu zaliczyl asyste przy bramce Brozka. Mnie te wyczyny nie rzucly na kolana, bo nawet Dudu osiagnal ciupke wiecej.
Do dyskusji o Niedzielanie proponuje wrocic dopiero, gdy strzeli wreszcie kilka bramek, bo jak na razie, to o przelamaniu opowiadasz mi tutaj juz od jakiegos czasu, ale jak dotad nic takiego jeszcze nie mialo miejsca.
Tak jak napisales, zostalo jeszcze pare kolejek i jest szansa zeby Niedzielan sprobowal przekonac takich - nie wiedziec czemu - zniecierpliwionych kibicow jak ja.