Rzeczywiście poniosło mnie. Chodziło mi o to, że oprócz oglądania jest jeszcze dopingowanie i kolega na pewno by się nie "wynudził" gdyby trochę pośpiewał. A moja złość nie jest skierowana do konkretnej osoby tylko ogólnie do tego co się ostatnio dzieje z kibicami z sektorów A, B, czy nawet E (sic!). Kiedyś jakoś łatwiej ich było zachęcić do śpiewania, teraz to jest dramat, wszystkie próby przyśpiewek na dwie strony kończą się porażką (brak zaangażowania; nawet "Jazda, jazda, jazda" wychodzi marnie). Mogę jeszcze odpuścić A i B, ale to co się dzieje na E to jest prawdziwy dramat. Wczorajsze "Ole - Super Wisełka" i klaszcze niewielka część sektora, a jak sobie przypomnę początki E...zapowiadało się grubo. A do tego jeszcze słyszę, że kibice(?) uciekają od puszek na oprawę, chowają się, omijają. Ludzie co jest z wami! Może to tylko jesienna depresja, ale jak tak dalej pójdzie to nie wiem co to będzie.