SpoXsteR napisał(a):

pełne poparcie dla protestu kibiców Legii!
walczyć z takimi jak Walter bo tacy chcą zniszczyć scenę kibicowską w Polsce!
nie dajcie się ugiąć, nie wyciągajcie pierwsi ręki... do końca!
|
brak słów:(
Legia wojne z ITI przegrywa juz dośc poważnie, a wczoraj przegrali potężna bitwę na oczach całej polski i jak szybko nie wymyśla skutecznego planu to będzie po nich.
Dlaczego?
ano ITI przebiegle zaproponowało rozejm(pytanie czemu kibice nie umieją być przebiegli)
z jasnych względów odrzucony, bo to były typowe obiecanki, ale jednak ruch był
Kibice ładnie odmówili, nie tracąc nic na tej odmowie.
przed meczem SKLW wygłosiło chęć rozmów od dzisiaj, co oznacza nie ustępujemy, ale jesteśmi gotowi do rozmów- ęka, której tak boi sie SpoXster była.
no i na meczu kibice strzelili tą ręką ITi w pysk. Ja bym dzisiaj z nimi do rozmów nie siadał.
Ale to nie koniec.
Dużą częsc meczu kibice Legii poświęcili nam(nie wnikajac "kto zaczął", ja wszedłem w 15 min i po kilku minutach pierwsza bluzgała Legia, co było wcześneij- nie wiem), ITI, Małkowi oraz PZPN.
piękna prezentacja tuż przed rozmowami...
Jeśli tak wygląda rozsądna walka o swoje(która ma przynieść coś dobrego) to lepiej bedzie jak 'kibole'

znikną z Legii już dzis, bo i tak Walter sobie z wami poradzi, a takimi akcjami(chcemy rozmawiać- prezentujemy poziom dopingu KSC) strzelacie samobója wszystkim kibicom w Polsce
Ogólnie Legię mam daleko i płakał nad ich losem nie będę, niemniej zdaję sobie sprawę co bedzie sie działo jak polegną w mediach i dlatego mnie to w****ia Jeśli będziecie sie zachowywać jak gnojki to pogrążycie nie tylko siebie ale i pogorszycie sytuacje innych kibiców w tym kraju pamiętajcie z kim walczycie,i że tak naprawde na te wojne skierowane sa oczy całej Polski
Jak dodamy to tego lanie sie po pysku między soba na krytej, to sytuacja wygląda na b marną. Ja wiem, ze na tkai mecz przychodzą i małysze, ale to, a także że bluzgi z obydwu stron będa powinno byc rozważone rpzed meczem pod kątem konfliktu. Poszliście wczoraj na żywioł i ITI jest o dwie długości przed wami.