flamengista napisał(a):

Jasne że nie znam, pewnie tak jak wszyscy obserwatorzy naszego pokroju. Po prostu nie wierzę w to co podają media w takich "na czasie" tematach. Nikt nie widział papierów, nikt nie wie czy to było odwołanie do naczelnika izby skarbowej czy proces przed sądem. Gdybanie i spekulacje.
Przypomnę że w CNBC BiznesTVN 2 tygodnie temu mówili że dolar nie ma prawa pójść wyzej niż 2,60 zł a tu masz cud! Tacy są dziennikarze i "eksperci" i nie mam podstaw do tego aby w tym przypadku nie podejrzewać podobnej niewiedzy. Bo że PZPN jest śliski jak piskorz, wije się, wyślizguje i jak dotąd uciekł z każdej nagonki, to chyba nikt nie zaprzeczy.
Mój sceptycyzm nie wyklucza tego że mocno dopinguję żeby w końcu mafia pzpnowska zostala uwalona na duża kasę - nic tak nie boli we współczesnym świecie jak strata pieniędzy
