Cytat:
Inaki Astiz, hiszpański obrońca Legii Warszawa, przyznał na łamach "Super Expressu", że gdyby padła propozycja gry w biało-czerwonych barwach, nie odmówiłby.
- To nie jest tak, że ja za wszelką cenę chcę już teraz wskoczyć do polskiej kadry. Po prostu ktoś mnie zapytał, co bym zrobił, gdyby pojawiła się taka możliwość. Odpowiadam wprost: nie odmówiłbym. Bo piłkarzem zostaje się po to, by grać w wielkich meczach. Z klubem można wprawdzie występować w Lidze Mistrzów, ale nawet to nie równa się z udziałem w mistrzostwach świata albo Europy. A reprezentacja daje możliwość udziału w tych imprezach - powiedział Astiz.
Źródło onet.pl za SuperExpress'em
|
Kolejny grajek chce grać dla Polski. Coraz więcej osób traktuje Polską reprezentację jak *****ę, która wszystkim daje. Najlepsze w tym, że ten nie owija w bawełnę, że kocha Nasz kraj, ale od razu przyznaje, że interesują go aspekty sportowe. Ciekawe jestem jeszcze tego czy ten artykuł w SE jest wymyślony czy prawdziwy, bo nie chcę wierzyć, że są tacy ludzie co tak łatwo zmieniają barwy narodowe. Ile on jest w Polsce? Rok? 1,5? To krócej niż Rodżer.