saiko_sikboi napisał(a):

|
Swoja droga nie wiem, skad ta ironia u Ciebie jesli chodzi o mlodych do skladu. Gdyby Fabregas byl Polakiem, dzis pewnie gralby w PE badz ogrywal sie na wypozyczeniu w III lidze sadzac z tego, jak chcialbys, by traktowano mlodziez. Nie od dzis wiadomo, ze sukcesy Polski w niskich kategoriach wiekowych nie przenosza sie potem na realna sile w doroslym futbolu; jednym z problemow jest wlasnie to, ze mlodzi pilkarze zawsze sa mlodzi, i zawsze pozostaja wielkimi talentami. Moze czasem warto zaryzykowac ?
|
Legandarni blokowani - faktycznie nie powiedziales tak.
Fabregas - on zagrał pierwszy raz i gra teraz bo był dobry i ogromnie perspektywiczny.
Technika, taktyka, przygotowanie fizyczne na poziomie który gwarantuje dalszy rozwój i pozwala na konkurowanie z zawodnikami z pierwszej drużyny (nie pierwszego składu, tylko pierwszej druzyny). Dlatego właśnie dostał szansę. A to wszystko poparte ciezka praca.
Wisla to nie jest Piast Gliwice (z calym szcunkiem). Tutaj zawsze grali pilkarze dobrzy lub bardzo dobrzy na poszczegolnych pozycjach, z ugruntowana marką i doswiadczeniem miedzynarodowym. Zeby zagrozic takiemu pilkarzowi trzeba cos soba prezentowac i dawac perspektywy, ale jednoczesnie być pełnym pokory i czekać na swoja szansę. I liczyc sie z tym, że jest się po prostu za słabym. Jeżeli ktoś uważa, że ocena jego umiejętności jest błędna na pewno się sprawdzi w słabszej druzynie.
Niech pomyśle kto w ostatnich latach to był......