flamengista napisał(a):

Ok, tylko pytanie w sondażach brzmi: czy popierasz wprowadzenie kuratora i reformę PZPN za cenę wykluczenia reprezentacji z el. MŚ?
Zwykli ludzie mogą machnąć ręką na reprezentację, która gra brzydko i na 3 wielkich imprezach z rządu zagrała straszną kichę.
Sprytni dziennikarze nie zadali pytania: czy popierasz wprowadzenie kuratora i reformę PZPN za cenę utraty organizacji Euro2012?
W przypadku tak postawionego pytania proporcje będą odwrotne, niż w sondażu którego wyniki podałeś.
Więc ja jednak szczerze wątpię w te deklaracje Tuska. Owszem, może jest leniwy, może rozczarowuje jako premier - ale nie jest idiotą. Utrata Euro 2012 oznaczała by olbrzymi cios dla notowań PO i wielki prezent dla PiS.
A jest też dla mnie oczywiste, że jeśli jakimś cudem w poniedziałek nie odwieszą kuratora a FIFA nas ukaże (co nie jest w 100% pewne, ale możliwe) to kolejnym krokiem będzie groźba odebrania Euro 2012.
W całej tej sprawie chodzi tylko i wyłącznie o to, by rząd nie utracił twarzy. PO liczy na to, że uda się podpisać jakieś wiążące porozumienie z PZPN. To porozumienie zostanie ogłoszone na jakiejś konferencji prasowej i zostanie przedstawione jako wielki sukces rządu. Kto wie, może dla ułagodzenia Tuska Koźmiński i Listek będą mieć kwaśne miny, by sprawiać wrażenie że musieli sporo ustąpić.
Myślę mimo wszystko, że konflikt zostanie zakończony już jutro.
PS. jeszcze jedno - większość ludzi chce eskalacji konfliktu w PZPN, bo jest sezon ogórkowy. A ludzi nie interesuje świat, tylko własne podwórko. Tyle że ci ludzie nie wierzą, że może nas FIFA ukarać. Jeśli stracimy te 6 punktów, nastroje będą zupełnie inne.
|
Po pierwsze - widzieliście treść listu, jaki przedłożył rząd do podpisania leśnym dziadkom? Wydaje się, że rząd sam już nie będzie szedł na
żadne ustępstwa. (List ma podpisać wszystkich 32 najważniejszych z zarządu, o tym, że popierają wprowadzenie kuratora). Pomysł bardzo dobry, ale beton raczej nie pęknie = niemniej jednak raczej żadnego status quo nie będzie.
Po drugie - myślę, że tyle trwało i tak nagle niespodziewane było zaatakowanie PZPN-u, że Drzewiecki ma cholernie wielkie podstawy prawne do tego, aby wygrać sprawę. Zatem, jeśli FIFA i UEFA odbiorą nam punkty za mecze ze Słowacją i Czechami, a później organizację Euro 2012, to przy dobrych dowodach i wygranej w Trybunale Arbitrażowym przy MKOl-u - jedyną groźbą przeciwko Polsce mogłoby być (no właśnie co?) - dalszy ciąg zdarzeń - Polska pozywa UEFĘ i FIFĘ - wpierw za straty za mundial (do którego moglibyśmy awansować), po drugie za organizację Euro, nawet nie muszę mówić, że dla UEFY to mogłoby się zrobić poważną dziurą w budżecie, do załatania na następne kilkadziesiąt lat.
Po trzecie - Podejrzewam, że jeśli teraz tego nie ruszymy, to bardzo ciężko będzie w najbliższych 10 latach coś jeszcze z tym PZPN-em zrobić. I powiedzmy sobie jedno, goście, którzy by wzięli czynny udział, przy odbiorze nam Euro - to jaśki z PZPN-u, którzy dla ratowania swojej dupy - udupią Polskę.
Arked napisał(a):

|
I zostaniemy z wysprzątaną stajnią. Po prostu rewelacja.
|
No tak, lepiej taplać się w g...
