malkiew napisał(a):

Takie sa prawa biznesu. Za cale zamieszanie z godzina rozpoczecia meczu obwinic nalezy angielska telewizje (w tym przypadku FIVE). W gre wchodzi gruba kasa, bo oni raczej dobrze placa za transmisje pilkarskie,a tych ta telewizja zaplanowala na ten dzien 3!!! Jeden po drugim.
Przynajmniej Wisla na tym zarobi...
Inna inszosc, ze chyba sami Angola za bardzo nie wierza w Tottenham, bo pore meczu wybrali kiedy sami zazwyczaj pracuja, ewentualnie ci co nie wytrzymali do weekendu ... zaczynaja pic, na calego... .
Dlatego smialo mozna przyjsc na stadion, "szef" w pracy zrozumie, chyba ze jest zza Blon...
Zostawcie tylko 1 bilet dla mnie, bo przylece dopiero w czwartek
|
zgadza się - pieniądze rządzą w piłce, ale i tak to jest żenujące podejście wobec kibiców. Mamy już od dawna oświetlenie, a gramy jak za czasów spotkań z Interem, czy Porto.
Gdzie tu logika: bilety są drogie, więc rozumiem, że Klub czeka na kibiców z wypchanym portfelem, więc tych pracujących, a pora meczu to 15.40 w środku tygodnia, w mieście w którym pokonanie paru ulic w centrum zajmuje czasami ponad godzinę....
a jeszcze parę tygodni temu, gdy pojawiły się pogłoski, ze Barcelona chce grac pierwszy mecz w Krakowie, to Klub odpowiedział, że za żadną kasę... a teraz wystarczyła jedna transmisja i już sprzedali kibiców...
Problem jest niestety taki, że pomimo takiej pory i tak idę na mecz (trzeba coś wymyślić w pracy), i większość tak zrobi - Klub o tym wie i ma wiernych kibiców głęboko w poważaniu - bo wierny kibic i tak przyjdzie więc wszystko gra.
tak czy inaczej, doping trzeba zrobić dobry i wierzyć ze wygramy.