ok Panowie z chęci wyjasnienia tego konfilktu wybrałam się z wizytą do brata: zawodowego, doświadczonego, wykształconego w tym kierunku kierowcy.
(PS. Elendil w moim poście #941 napisałam jak zawracać w tej sytuacji więc Twoje spostrzeżenie jest niekompletne

)
rozrysowalismy z bratem wszystkie sytuacje i wyszlo na to, że i ja popełniłam błąd i Wy
gdy nie ma skrzyżowania to trzymamy sie bezpośrednio swojej wysepki - moja racja
przy skrzyżowaniu gdy wysepka dosięga do jezdni poprzecznej dojezdzamy do dalszej wysepki, a gdy w w/w sytuacji wysepka nie dosięga do jezdni poprzecznej czyli nie sprawia, że jedziemy pod prąd (Wasza racja) możemy zostać przy swojej wysepce (moja racja).
Ale oczywiście od tego wszystkiego są odstępstwa w postaci znaków pionowych jak i zarówno w tych poziomych
co do ronda, to niezależnie od świateł włącza się kierunkowskaz pokazujący gdzie się ma zamiar jechać jak i przy wyjeździe, nie jestem tylko pewna czy to przypadkiem nie zależy od ilości pasów w rondzie, ale jak mówię, nie mam pewności
