Wyświetl pojedynczy post
szarkoz
Member
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Myślenice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#404
Stary 15.09.2008, 11:54
Ja zostaje przy tym, że mecz ułożył się nam po prostu do dupy. Pierwsza bramka to był niemal strzał życia, a ile w tym było błędu Pawełka ciężko powiedzieć, na pewno był źle ustawiony. Druga bramka to farciarski rykoszet i tak naprawdę wtedy było już po sprawie. Nasi grajkowie byli w szoku i ten szok siedział w ich głowach przez resztę czasu. W połączeniu z dobrą grą obronną Lecha, niewiele mogło z tego wyjść, mimo, że momentami rozgrywaliśmy piłkę naprawdę długo i poprawnie.

Szkoda mi Mario. Oglądałem dzisiaj powtórkę w C+ i Laskowski, zdaje się, powiedział, że tak jak rok temu przy Reymonta czarny dzień miał Dolha, tak wczoraj miał go Pawełek.
If you have a closed mind do the same with your mouth.
Odpowiedz cytując