Ogryzek napisał(a):

|
Teraz gramy u siebie z Czechami i na wyjeździe ze Słowacją. Po tych dwóch meczach będzie można ocenić grę reprezentacji i trenera. (Pomijam mecz z San Marino - zakładam że wygramy)
|
otoż to
Neon napisał(a):

ale za to taniej , a Leo nie osiągnął nic więcej od tych panów
|
hehe, więcej dla leśnych dziadków zostanie
ponoć Leo jest już nieźle wkurzony,
http://sport.onet.pl/0,1248770,1822414,wiadomosc.html
Cytat:
Takiego wywiadu Leo Beenhakker jeszcze nie udzielił. Przed wtorkowym treningiem Holender zwołał dziennikarzy i wypalił: - Zrozumcie tu nie chodzi o San Marino, tu chodzi o nas. Nie jesteśmy głupi i wiemy co nas czeka.
Potem z ust selekcjonera padło kilka ostrych słów. To nie był już ten miły Beenhakker, który nigdy nie przekraczał granic dobrego smaku. Teraz było inaczej.
- W czasie meczu ze Słowenią na trybunach siedziało kilku moich piłkarzy. W rzędzie za nimi siedzieli faceci z ambicjami, którzy chcą dostać się do władzy w PZPN. Spytajcie chłopaków, co mówili. Oni byli szczęśliwi, że nie wygraliśmy! – denerwował się Beenhakker.
Wygram – mówią: jestem z tobą, zawsze byłem twoim poplecznikiem. – Przegram – wbijają nóż w plecy. Plują na ciebie i masz udawać, że pada deszcz? Pier… to! Wiem teraz, że muszę odejść, bo to jedyne rozwiązanie problemów polskiej piłki. Prawda? Moi poprzednicy także odchodzili, ale czy to poprawiło stan waszej piłki? – pytał wściekły Holender.
|