Prawda, to był idealny scenariusz jeśli chciało sie zwiekszyc szanse na zwyciestwo w II meczu: przegrac wysoko pierwszy mecz, zeby supersilnemu rywalowi nie zaszkodzila niska porazka w drugim meczu. 4:0 i 0:1 z punktu widzenia FCB było do zniesienia, przy wyniku np. 4:2 w pierwszym meczu trudno sobie wyobrazić wygraną Wisły w rewanżu przy maksymalnej mobilizacji katalończyków... Taka prawda.
Zbychu napisał(a):

|
Miejmy nadzieje że tak się rzeczywiście stanie i Wisła powalczy,nawet jakby miała znów dostać 0:4 to lepsze taka porażka,ale po walce jak równy z równym.
|
Nie zgodzę się - jeśli walka jak równy z równym ma do czegoś prowadzić w tym dwumeczu to NIE WOLNO wyjechać z Londynu z bagażem większym niż dwie bramki do odrobienia! Chyba, że uważamy za zadowalającą powtórkę z dwumeczu z FCB i 2 pkt do rankingu
