Ogryzek napisał(a):

Skoro o tych kontraktach motywacyjnych próbujesz przemycić przy Singlarze to dodaj jeszcze - Łobodziński na kontrakcie motywacyjnym - a grał tak leniwie i makabrycznie że go Cleber musiał zrugać (gra tak od dłuższego czasu). Jak widać kontrakt motywacyjny nie jest panaceum na całe zło. M.Kowalskiego zauważyłem w zeszłym sezonie po meczach z Jagiellonią w PE. W Białymstoku dobrze się zaprezentował.
A dlaczego nie Arboleda tylko ciężko ciosany Kumbev? Jeśli kupować to albo takich do 11 albo młodych perspektywicznych. A 29 letni Kumbev nie spełnia obu warunków
|
Ogryzku to była aluzja do niektórych transferomaniaków, którzy wzięliby kogokolwiek, byle tylko był za gotówkę. Ja bym się na Arboledę nie pogniewał, na Lewandowskiego, czy Stilicia też. Mój post nie miał pokazać, że tranfery są niepotrzebne (bo są w dalszym ciągu i to jak jasna cholera), tylko, że nie warto kupować dla samego kupowania. Bo darmowy Singlar okazuje się lepszy od gotówkowego Kumbeva, za co chyba mimo wszystko się Bednarzowi duży plus należy, zwłaszcza w porównaniu z Trzeciakiem.
Nie wiem w ogóle o co Ci chodziło z tą aluzją do Łobodzińskiego. Ja nie twierdzę, że kontrakt motywacyjny gwarantuje ambitną i dobrą grę każdego "zmotywowanego", tylko że nie jest tak, że żaden dobry piłkarz się na motywacyjny kontrakt nie zgodzi.
A co do Kowalskiego, to musi grać jak najwięcej. W meczach ze słabszymi drużynami u siebie wystawiałbym go na miejscu Skorży nawet jeśli nie będzie takiej konieczności. Chłopak ma spokój i pewność siebie, wie o co chodzi w grze na tej pozycji, teraz tylko ogrywać, ogrywać, ogrywać. Nie na Bułgarskiej, czy Łazienkowskiej (co tu poniektórzy eksperci wyśmiewają), ale w łatwiejszych meczach.
I nie ma takich cudów w polskiej lidze, jak 22 naprawdę dobrych (ligowo) piłarzy w kadrze. Żaden klub takiej kadry nie ma i mieć nie będzie. Gdzie są ci wyśmienici rezerwowi stoperzy Lecha, czy Legii?
