Nergal napisał(a):

|
Rozumiem gościnność i chęć nieodebrania Twojego postu jako napinki ale bez jaj. W którym miejscu Legia ma lepszą kadrę od Wisły? Giza, Iwański i Vuko to lepsza ekipa od Sobola, Cantoro i Jirsaka? Jedynie Roger robi różnicę jeśli jest w formie, z pozostałej trójki ani jednego nie widzę we Wiśle. Choto i Kumbev plus Szala pseudo "Łokietek" to lepszy środek obrony niż Głowa z Cleberem plus Diaz który udowodnił że jest wartościowym zmiennikiem ( w przeciwieństwie do Kumbeva)? A Baszczu i Brożek jak rozumiem odstają od Rzezniczaka i Kiełbowicza? A przepraszam jest jeszcze Wawrzyniak...faktycznie bije na głowę naszych obrońców...itd. Mamy silniejszą kadrę od Legii praktycznie na każdej pozycji plus bonus na ławce w postaci Skorży. Nie rozumiem jak można pisać że możemy wygrać TYLKO dzięki szczęściu czy zaangażowaniu.
|
Przypominam, że kadra to nie 11 ludzi tylko ponad 20, a o ocenie umiejętności powinien decydować potencjał, a nie aktualna forma. Uważam, że pierwszy skład mamy lepszy, ale doliczając do tego zmienników pojawia się przepaść na korzyść Legii.
Jeśli idzie o bramkę to chyba nie ma wątpliwości. L ma solidnego Muchę, a my chaotycznego Pawełka. Rezerwowi też raczej na korzyść Legii, bo ciężko mi uwierzyć, by oni mieli kogoś gorszego od Juszczyka.
Pierwszy skład obrony jest dużo lepszy w Wiśle, ale w wypadku kontuzji pojawiają się problemy, bo w sumie tylko Diaz i Singlar to doświadczeni zawodnicy. Obaj moim zdaniem są nieźli, ale na dzień dzisiejszy nie zasługują na większe pochwały. W ostateczności można do obrony cofnąć Zieńka, ale wtedy robi się dziurę w pomocy. A w L? Choto, Wawrzyniak, Kumbev, Kiełbowicz, Rzeźniczak, Szala, a do tego człowiek zagadka - Descarga i często kontuzjowany Edson. Legia na każdą pozycje ma niezłego zmiennika, a Choto i Wawrzyniak to zawodnicy porównywalni z naszym pierwszym składem. Moim zdaniem w obronie jest remis, bo L ma większe pole manewru, ale nasz podstawowy skład jest mocniejszy.
W pomocy mamy Łobo, Cantoro, Sobola, Jirsaka, Zieńka, Boguskiego i Małeckiego, a Legia: Rogera, Radovicia, Edsona, Iwańskiego, Gizę, Vukovicia, Szałachowskiego, Rybusa, Rockiego i Borysiuka. Co tu porównywać? Defensywnych pomocników mamy lepszych, ale jeśli idzie o konstruowanie akcji to L ma dużą przewagę tak w pierwszym składzie jak i biorąc pod uwagę rezerwowych. Znów w przypadku Wisły każda kontuzja to dramat, bo zmiennicy są dużo słabsi niż podstawowi piłkarze.
Atak - mu mamy Brożka, długo, długo nic i potem Niedzielana. Gra Dawidowskiego lub Kmiecika skończyłaby się tragedią. L ma Chinyamę, Grzelaka i Rockiego. Znów pierwszy skład mamy lepszy, ale solidni rezerwowi L dają jej przewagę.
Wygramy mistrza tylko dzięki szczęściu, bo inaczej nie da się nazwać zdobycia tytułu 15ma zawodnikami. Przy grze w pucharach (PP i PE koniecznie trzeba odpuścić) i przeciętnej ilości kontuzji zajęcie pierwszego miejsca w lidze byłoby niesamowitym osiągnięciem. Wystarczy dwumiesięczna kontuzja Brożka, by Wisła mogła zapomnieć o tytule.