flamengista napisał(a):

W odpowiedzi na zdumione komentarze niektórych na tym forum - tak, moim zdaniem Legia ma obecnie najsilniejszą i najbardziej wyrównaną kadrę w lidze. Zaraz po niej jest Lech. My mamy najmocniejszą jedenastkę, ale brak zmienników. Nasz świetny start niewiele znaczy, bo w perspektywie całego sezonu Legia i Lech nadal mają więcej atutów.
|
pełna zgoda, mają wyrównany skład, nie ma co na razie rechotać, że to wyrównanie mocno w dół, przyjdzie bat to i wszystko w górę pójdzie.
Taki przykład, z życia.
Mój dziadek, chłop z dziada pradziada tolerował na gospodarstwie 2, góra 3 koty. Rano puszka (po rybkach) mleka dla każdego, później kop na pole i po następną porcję meldowały się po wieczornym dojeniu. I znowu kop, pod stodołę.
Ich problem , jak z głodu nie zdechnąć, a jak dobrze pójdzie to i troche tłuszczykiem obrosnąć i błyszczące futerko mieć. Nic tak futerka nie wybłyszcza jak świeże mięsko

. Mialy góra po kilu-dwóch, zwinne, czujne i szybkie. Szczurów i myszy w sąsieku ze zbożem czy stajni ani śladu.
Mój braciszek ciężko za Odrą harował, jako element uczłowieczający w germańskim morzu robiły dwa koty. Whiskas, Chappi, wątróbka, świeży ser i inne specjały pod sam nos. Spanie, żarcie, sranie i znowu spanie. Do 7 kilo skubańcy dochodziły, na drzewo wleźć nie umiały jak je przywoził na wieś pod Wieliczkę, a jak już weszły to je musiał ściągać

. Powaźnie. Nie umiały zejść.
Piłkarzom Legii to bliżej kotom brata niż dziadka.
Po co się maja szarpać, jak miska pod sam nos pełna?