Styk83 napisał(a):

|
Gdybym byl Bednarzem to uczyl bym sie robieniaa transferow od Lecha,Stilic,Peszko,Lewandowski,Arboleda
|
Ale oni pewnie nie mają "zdrowych" kontraktów motywacyjnych.
www.weszlo.com/blog/9 napisał(a):
|
Na koniec chciałem odpowiedzieć na pytania, które zadało kilka osób – o transfery Wisły Kraków. Dla mnie Wisła zawsze była bardzo hermetycznym klubem – takim, do którego trudno było trafić z dobrą ideą. W zasadzie moje kontakty z nią ograniczyły się do Damiana Gorawskiego, Mariusza Jopa oraz Radka Sobolewskiego. Poza tymi wyjątkami, zawsze czegoś brakowało, aby osiągnąć porozumienie. Zazwyczaj niedoceniany był zawodnik. Bo tak naprawdę trzeba zdać sobie sprawę z jednego – piłkarzowi wszystko jedno, gdzie będzie grał. On chce tylko mieć możliwość rozwijania się i zarabiania dobrych pieniędzy. W Wiśle poprzeczka pod względem wymagań sportowych zawieszona jest bardzo wysoko, ale propozycje dla zawodników są niskie. Dlatego przychodzą albo młodzi, albo już starzy piłkarze (bądź też wracający z zagranicy), ostatnia możliwość – dość egzotyczny obcokrajowiec. Ostatnio w telewizji usłyszałem, że była lista 17 piłkarzy, którzy chcieli przejść do Wisły, ale ich kandydatury zostały odrzucone przez radę nadzorczą. Ja to widzę inaczej – było 17 zawodników, którzy sportowo odpowiadali wymaganiom Wisły, ale mieli większe oczekiwania finansowe. I klub tych wymagań nie zaakceptował, co nie znaczy, że to klub nie chciał piłkarza – wręcz przeciwnie. To piłkarz nie chciał przyjść. A przecież nie ma co obrażać się na rynek, nikt nie chce podpisywać nielogicznych, długich umów i mało zarabiać.
|