Wyświetl pojedynczy post
Po prostu Wiślak
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#390
Stary 03.08.2008, 16:30
Sambo,

Wyciągasz mankamenty prawne i ogólną słabość polskiego sportu i piłki. Jasne, ale to nie brak „pasywnego wsparcia finansowego ze strony państwa”, czy żadne inne „bariery instytucjonalne” sprawiły, że Wiśle zabrakło niegdyś jednego punkciku do uzyskania rozstawienia w kw.LM, lub że boss zawsze uznawał za zasadne latem roz.......ić prawie kadzą mistrzowską drużynę Wisły.

To nie żadne PZPN-y, Drzymały, „systemy naczyń połączonych”, słabość polskiej piłki, dobrze zrobione „analizy warunków wyjścia i wejścia”, sprawiały, że Cupiał np.:zawsze uznawał, że bardziej opłacalne dla klubu i niego samego będzie nie budowanie.boisk treningowych zamiast budowanie

Tyle są warte te analizy, które przywołujesz, nie biorące żadnej poprawki na specyfikę branży – właśnie taki bezmyślny i niebezpieczny wymiar mają w praktyce.

To tylko własne decyzje Cupiała i pojmowanie tych wszystkich makro i mikro ekonomiczno-sportowych czynników przez myślenickich „doradców”, chowających się za „czarnymi skrzynkami” i rzekomą niemożnością postępowania w inny sposób, rodziły liczne i kosztowne absurdy. Rodzą nadal.

Moim zdaniem dramatem Wisły jest to, że u jej steru od lat siedzą ludzie, którzy nie potrafią/nie mogą/nie umieją/ nie mają żadnych predyspozycji zaproponować Cupiałowi jakikolwiek inny sposób zarządzania klubem niż ten zły, który obowiązuje obecnie. Ludzi, produkujących błędne oceny sytuacji i opłacalności danego działania, z których wynika np.: brak rozwoju scoutingu. Bo nawet mimo wielu lat porażek, strat finansowych, niespłacalnego zadłużenia, nadal uważaja, że postępowali/postępują właściwie, książkowo, a inaczej się nie da. A że efekty są ciagle złe? To przecież nie ich wina, tylko „ograniczeń instytucjonalnych”, „czynników zewnętrznych” i ich własnego oceniania „rachunków ryzyka” - absolutnie nie błędnego sposobu pojmowania świata ekonomi i sportu, który prezentują oraz oceniania, co jest właściwe,a co nie.

Fajne i sprytne wytułamczenia dla własnego partactwa w wielu kluczowych sprawach. Mnie to osobiście przeraża coraz bardziej.

A najbardziej to, że to są ludzie, którzy nie potrafia przyznać się do jakiekolwiek błędów, nie umieją wyciągnać żadnych sensownych wniosków z pomyłek ostatnich 10 lat – bo choćby 100 razy efekt tego, co robia był jednakowo zły, nadal, po raz 101 będą robić tak samo, dokładnie jak za pierwszym razem uważajac, że postępują optymalnie, jak trzeba!

Ty na serio uważasz, że bardziej opłacalne dla Cupiała będzie, jeśli Wisła teraz przez obecne decyzje RN i jej „analizy sytuacji” odpadnie z pucharów i – co niestety bardzo realne – utraci w przyszłym roku możliwość gry o LM w zmienionej, łatwiejszej do awansu formie? Bo to decyduje się również dzisiaj, tak jak brzemienne i długo trwające w skutkach były decyzje Cupiała np.: w 2003 roku przed Valerengą.

Skąd weźmiecie pieniądze na pokrycie tego ubytku w budżecie? Kolejnymi wyprzedażami zawodników? A gdy ich w końcu zabraknie, kogo sprzedacie? Własną duszę? Tylko kto za nią zapłaci?
Ostatnio edytowane przez Po prostu Wiślak : 03.08.2008 o godz. 16:34.
Odpowiedz cytując