Wyświetl pojedynczy post
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#156
Stary 16.07.2008, 10:24
PvD napisał(a):Wyświetl post
bo ty mierzysz miłość Cupiała do Wisły jego nakładami finansowymi, a nie od dołu do góry dobrze zorganizowanym klubem

To tak jakbyś stwierdził że, właściciele utrzymujący kluby w 1 lidze czy 2 lidze (po reformie) nie mogą czuć więzi z klubem bo nie dają tyle kasy by grać w ekstraklasie, choć klub funkcjonuje wzorowo od najniższego szczebla.

PS: w II lidze będąc nie można kochać i dażyć miłością klubu? pierwsze słyszę.
PS2: Jak to się dzieje, ze będąc w 2 lidze na stadion Wisły przyjdzie mniej ludzi. Nagle ci określający się wiernymi fanami Wisły ludzie przestają kochać Wisłę? Czy mierzą miłość do Wisły wynikiem, kasą atrakcyjnością rywala bo nie Legia, a Znicz Pruszków?
Jakbym mial mierzyc zorganizowaniem klubu to tez jakos tego nie widac. Nie mierze milosci Cupoiala nakladami finanoswymi tylko patrze na to jak ja bym sie zachowywal bedac na jego miejscu. Nie traktowalbym klub jako zrodla dochodow, a raczej jako kosztowne hobby. Na tym sie poprostu nie da
zarobic. To tak jak lubisz grac na kompie inwestujesz caly czas w sprzet chociaz wiesz, ze szybko traci
na wartosci i jest to studnia bez dna ale caly czas chcesz miec rozrywke na wysokim poziomie. Po zwyciestwie z Interem, meczach z Schalke czy Lazio chcialoby sie zeby Wisla osiagala taki pulap co roku.
Zreszta mi nawet nie chodzi o dokladanie przez Cupiala kasy ale zeby chociaz nie zabieral - dopoki to
robi to trudno mi wierzyc w jego slowa o byciu kibicem Wisly. Czy jak ktos kocha klub to wyciaga z niego
kase ? Kazdy kibic go wspomga w takim zakresie na jaki go stac - wiekszosc poprzez kupowanie biletow czy
pamiatek - nieliczni moga sobie pozwolic na wieksze sumy.
Odpowiedz cytując