cuul napisał(a):

Może od razu znieść wszystkie podatki? Ja jestem za
|
Nie.
Mam na myśli ten konkretny o ile sie nie mylę francuski wynalazek.
Cytat:
|
To jednak możemy się bujać skoro nie ma daty, nie? A poza tym pozostają jeszcze kryteria.
|
Date ustalmy na 2222, problem sam zniknie.
Cytat:
|
Ja nie znam odpowiedzi, ale widzę że Ty już tak....
|
Owszem - podwyzszą. Rebus taki że...
No to się zdecyduj - wyszedłeś od tgeo że można coś zmienić, własnie przyznałeś mi racje że kluczowych dla nas rzeczy nie.
Cytat:
|
Przecież sam pisałeś o konkurencyjności rolnictwa w Polsce i we Francji. Ja Ci tylko odpisałem, że można i dziś z nimi konkurować nawet przy dopłatach.
|
? ? ?
Ja piszę o normalniej konkurencji, przy której będziemy mieli niskie ceny na żywność a nie tak jak teraz ciagłe podwyżki.
Cytat:
|
Czytaj co pisze a nie staraj mi wmówić czegoś, co nie napisałem. Prorokiem nie jestem ani alfą i omegą bym wiedział co będzie kiedy będzie jak coś będzie. Ale widzę że Ty już wiesz.
|
He he - póki co to Twoja żadna teza z która wyszedłeś nie ostała się.
__________________________________
Illargui napisał(a):

Wilku i Jery
w związku z Waszymu wypowiedziami na temat CO2, proponuję wybudować sobie domek w pobliżu np.cementowni, co pozwoli Wam korzystać dzień po dniu z dobroczynnego wpływu CO2 na organizm człowieka.
|
Illargui nie baw się tak - wiesz doskonale że problemem przy cementowni nie jest CO2, a pyły produkcyjne. A to już inna bajka, i pilnowanie tego popieram jak najbardziej.
Chcesz ekologii - prosze bardzo, zacznijmy dbac o siebie. Zakaz przemysłowego tuczu zwierząt, zakaz szprycowania zywności chemią, zakaz produkcji (czy ściślej używania na masową skalę) sztucznych hormonów (głownie mowa o żeńskich) które już kilogramami gromadzą się w wodach trafiając z kanalalizacji do oczyszczalni a stamtąd (nierozłożone) do nich, a jak hormony są niebezpieczną zabawką to chyba każdy wie.
Znasz komunistyczne normy zawartości różnego syfu w żywności?
Dlaczego dzisiaj większość wędlin mój pies nie chce tknąć? - nie ma to związku z dostosowaniem sie i tu do prawa UE?
Za komuny z kilograma "miesa" robiono/wychodziło nie więcej niż 850 gr. szynki, dzisiaj "sztukmistrze" potrafią zrobić i 1300-1400 gr.