dostuffca napisał(a):

|
Jakby Lewandowski nie wypalił to pierwszy byś pisał, że po cholerę wydawał tyle pieniędzy na nieogranego w pierwszej lidze zawodnika, który niby to strzelił dużo bramek w drugiej ale takiemu Piechnie też się to udało. Pewno wtedy też pisałbyś, że Perrona był do wzięcia za niewiele większe pieniądze. Błędne koło.
|
Ale ile pieniędzy? Ćwielonga też drogo kupiliśmy, nie łapie się, ale nie narzekam. Sądzę ze Ruch by go od nas odkupił za taką kasę.
Lewandowskiego kupił Lech za 1,3 mln i jak się nie sprawdzi to odejdzie choćby za mln.
Perrone kosztuje prawie 1,5 dostanie kontrakt na ok 800-900 tys i co będzie problem jak z Cantoro. Nigdzie go nie sprzedaż bo będzie miał za wysoką pensję w stosunku do umiejętności.
Przy takich graczach jak Lewandowski podejmujesz mniejsze ryzyko, bo zazwyczaj łatwiej znajdziesz nabywcę jak się nie sprawdzi(miał już świetny sezon, a jest bardzo młody, więc każdy średni klub się skusi)i. A koleś jak jest cieńki i ma 200tys kontraktu to uwierz mi że tak łatwo go nie rozwiąże, choćby Dawidowski, który nawet swojego za 100(?) nie chce rozwiązać, bo nie znajdzie frajera co mu tyle da...
Garguła 1 mln Euro nie jest wart. Ale za 1mln Euro jak się przeznacza na 1 piłkarza, to już naprawdę można wybrać. I to w wielu ligach i to wcale nie piłkarzy co chcą zarabiać jakieś kokosy. Za 1mln Euro można znależć pełno piłkarzy co by byli naszym wzmocnieniem w każdej formacji.
Mam wrażenie że czasami się bardziej przepłaca za piłkarza co jest wart 500tys(tyle moim zdaniem był wart Jirsak jak go kupowaliśmy za 700tys) niż za 1mln Euro, bo ta kwota jakby bardziej kluby satysfakcjonowała i też wcale nie tak łatwo znależć kupca na piłkarza co jest wart okrągły milion, bo automatycznie cinkciarze typu Wisła odpadają
